W następnym numerze
Jesienne wydanie „Z młynów i chat” przeniesie nas tym razem do kilku różnych epok. Na początek cofniemy się aż do drugiej połowy XVIII wieku, by poznać historię mojego pra-pra-pra-pradziadka (aż cztery razy „pra”!) Łukasza Zarzeckiego, który w II połowie XVIII wieku był krawcem we wsi Zajączki, leżącej w sąsiedztwie Krzepic. Źródła ubogie, więc i historia szczątkowa, ale lepszy rydz niż nic.
Zupełnie inny charakter będzie miał tekst poświęcony Teofilowi Skwarze, bratu mojego pradziadka Stefana, tu akcja przeniesie się do XX wieku. Zapowiada się historia pełna nieoczywistych zwrotów, tym bardziej, że IPN dysponował ciekawą dokumentacją.
Chciałabym również napisać słów kilka, albo i więcej nawet, na temat pachnącej jeszcze farbą drukarską książki, w której autorzy starali się odtworzyć rodzinne drzewo genealogiczne, w co włożyli masę wysiłku, a jednak mają świadomość, że nie udało się osiągnąć wszystkich założonych celów. Nie jest jednak powiedziane, że to ich (autorów) ostatnie słowo!
A ponieważ historia lubi zaskakiwać, zapewne pojawią się także inne materiały. Nie od razu jednak trzeba zdradzać wszystkie tajemnice.

Anna Wojewoda-Damasiewicz
Autorka
10 sierpnia, 2026
Data publikacji